Ptysie

13.9.10

Ciasteczka (?), które pamiętam z dzieciństwa: ulubione, delikatne, z dużą ilością bitej śmietany. Zawsze zjadana najpierw góra, a potem spód z nadzieniem. Pyszne, przepis Dorotus.


1 szklanka wody
125 g margaryny
1 szklanka mąki
4 jajka
W rondelku gotujemy wodę z margaryną, na gotujacą się wodę wsypujemy mąkę, energicznie mieszamy, by się nie przypaliła. Ciasto jest dobre gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od garnka. Pozostawiamy do ostygnięcia. Po tym czasie miksujemy z jajkami (może być mikser ze spiralnymi końcówkami) bądź ucieramy. Wyciskamy na blaszkę za pomoca szprycy bądź kładziemy łyżką. Pieczemy w temp. 200 stopni przez około 20-30 minut. Po upieczeniu przekrajamy. Nadziewamy ubitą kremówką lub masa piankową.
Masa różowa piankowa:
4 białka
pół szklanki cukru
opakowanie galaretki wiśniowej
szklanka wody
Białka z cukrem ubić nad parą na sztywna pianę. Galaretkę rozpuścić w szklance wody i pozostawić do wystygnięcia. Gdy zacznie tężeć, dodać do ubitych białek i zmiksować. Jeśli uważamy, że masa nie jest wystarczająco stężała by nadziewać ptysie, wstawiamy na chwilę do lodówki.

You Might Also Like

0 komentarze