Baranek z masła

30.3.11

I tak jak zapowiadałam, na blogu rozpoczęła się wiosna. I trochę Wielkanocy :) Na początek to, co zawsze pojawia się w naszym koszyczku wielkanocnym- baranek. Z masła. I w tym miejscu chciałabym powiedzieć, że po 15 latach robienia baranka, odkryłam wreszcie, jak zrobić go tak, by wyszedł z formy cały, nie w kawałkach, i był piękny :) Przez te nieszczęsne 15 lat wyparzałam formę, zamrażałam, moczyłam w zimnej wodzie, posypywałam solą...i nic. I nagle przyszło oświecenie :) Wszystkim, co baranki mają jeszcze przed sobą, miłej zabawy :)


kostka masła
foremka do baranka
folia spożywcza
2 ziarenka pieprzu
kilka listków bukszpanu (ja z braku bukszpanu wycięłam mniejsze listki z liścia laurowego)
strzykawka

Drewniane foremki wykładamy folią. Umieszczamy w nich miękkie masło. Składamy, można na kilka minut wstawić do lodówki. Wykładamy na talerzyk, zdejmujemy folię z baranka. Z pieprzu robimy oczy, z liści uszka. Do strzykawki nakładamy miękkie masło i wyciskamy wełnę.

You Might Also Like

5 komentarze

  1. o kurcze jaki on fajny! wygląda genialnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny baranek :) Dopiero znalazłam Twojego bloga, ale już zapowiadam że będę zaglądać często ;) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo dziękuję za miłe słowa i zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ta wełna ze strzykawki to super pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem, że niektórzy używają wyciskarki do czosnku, ale nią chyba nie da się tak ładnie formować wełenki :) Pomysł to zasługa posiadania mamy pielęgniarki :)

    OdpowiedzUsuń