Irlandzkie śniadanie

9.7.11

Postanowiłam dzisiaj zaprezentować irlandzkie śniadanie. To, co tutaj wielu ludzi zjada po przebudzeniu. W wersji oryginalnej- jak niżej, lub na szybko- czyli wszystkie składniki upchnięte w bułkę. Polane brown sosem. Nie wyobrażam sobie tak jadać częściej niż raz na miesiąc. Zjadłam trochę i od rana nic więcej do ust nie wzięłam. Polecam jako ciekawostkę ;)



- kiełbaski (irlandzkie są bardzo dziwne :) i smaży się je w głębokim tłuszczu)
- bekon
- fasolka w sosie pomidorowym
- harsh brown- takie ciastko ziemniaczane, coś jak mini placek ziemniaczany
- smażone pieczarki
- jajko (również w głębokim tłuszczu)
- biały i czarny pudding (których nie ma na zdjęciu gdyż nikt tego u nas nie jada ;)) czyli coś jak hmm twardsza kaszanka (czarny) lub hmmm coś zbliżonego do pasztetowej (biały) pokrojone w plastry

Powodzenia ;)


You Might Also Like

11 komentarze

  1. Ślinka cieknie od razu :) my też nie moglibyśmy tego często jeść a lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciut za ciężko tak od rana.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Phynn zgadzam się zdecydowanie :) I nieustannie się dziwię jak tak można :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam w Irlandii na tydzień u znajomej,na śniadanie zawsze jedliśmy tosty :P:P

    OdpowiedzUsuń
  5. to zdecydowanie lepsza opcja ;) My zorganizowaliśmy takie śniadanie sami po raz pierwszy, a mieszkamy tu już ponad 5 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że nie poszliście z prądem :) Bo jednak często miejsce zamieszkania zmienia nawyki (te zdrowe również).. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietnie sniadanie... dla kogos, kto bardzo ciezko pracuje ;) Dla mnie to sniadanio-obiado-kolacja. Bedac w Irlandii, spotkalam sie jeszcze z wielka bulka sniadaniowa wypelniona wszystkimi powyzszymi skladnikami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurcze mi to na obiad by starczyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. czasem jeszcze podają smażone pomidorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. :) Wszyscy się wzburzają jakie to nie zdrowe, a to śniadanie powstało właśnie dla ciężko pracującej (wtedy wyzyskiwanej) klasy robotniczej, która wstawała rano, pracowała fizycznie cały dzień i wracała do domu późną porą wieczorem.
    Obecnie, chyba mało kto ma podstawy do tak solidnej dawki energii z rana, ale raz na jakiś czas na pewno fajnie zrobić sobie taka ucztę.
    Osobiście nigdy nie jadłam ale bardzo chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń