Zupa z kalarepy

15.8.11

I nareszcie się doczekałam :) W kraju w którym kalarepa nie istnieje pojawił się gość. A wraz z gościem paczka. A w paczce...mhmmmmmmm cudne suszone grzyby, ogórki, koper, i trzy piękne, dorodne kalarepki...Nie pozostało mi nic innego jak tylko zabrać się za ugotowanie zupy za którą tak tęskniłam...Polecam!


duży garnek wody
3 kalarepy z liśćmi

pęczek koperku

ziemniaki (dużo, ja użyłam ok. 15 średnich)

śmietanka

mąka i jeśli ktoś lubi gęsto i niekoniecznie zdrowo ;)- pół kostki margaryny

sól, pieprz
2 kostki rosołowe (jeśli jest to dla kogoś profanacja- można zastąpić kilkoma skrzydełkami z kurczaka)


Do garnka wrzucamy pokrojone w kosteczkę ziemniaki oraz obrane i pokrojone kalarepy (w kosteczkę lub talarki). Zalewamy wodą, solimy, dodajemy kostki i gotujemy. Liście kalarepy sparzamy dwukrotnie wodą, odrywamy od grubych nerwów i kroimy bardzo drobno. Gdy ziemniaki będą miękkie, dorzucamy liście i gotujemy jeszcze ok. 15 minut. Jeśli lubimy lekkie zupy nie zaciągamy, jeśli gęste- zagęszczamy wodą z mąką lub zasmażką z rozpuszczonej margaryny z mąką. Doprawiamy solą i pieprzem, zabielamy śmietanką i dodajemy posiekany koperek (dużo).

You Might Also Like

4 komentarze

  1. pochłonę kalarepę w każdej postaci, a zupy jeszcze nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno już nie jadłam, trzeba zakupić, dobrze, że przypomniałaś :)Zupka to dla mnie nowość ale wygląda smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oczywiście, że piękne i dorodne :) a zupa pyyycha :) jak to zawsze w domu

    OdpowiedzUsuń
  4. polecam, jest naprawdę pyszna :)

    OdpowiedzUsuń