Kasztanki

7.2.13

Z tradycyjnymi pączkami się niestety nie wyrobiłam w tym roku- tak to jest, jak maluch nie pozwala nam nawet odejść na krok :) Zatem gdy tylko nadarzyła się okazja by Alexa przejął tata, pobiegłam usmażyć kasztanki- bo są szybkie w wykonaniu i nie trzeba ich nadziewać ;) Pyszne, uzależniające...Nie pytajcie ile zjadłam :) Polecam, przepis Dorotus.


500 g mąki pszennej chlebowej
1 szklanka mleka
3 żółtka
1 jajko
50 g drobnego cukru
3 łyżki oleju
1 łyżka wódki
sok z połowy cytryny
20 g świeżych drożdży lub 10 g suchych drożdży
olej lub inny tłuszcz do smażenia

Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i miękkie (nie podsypując zbyt obficie mąką- ja użyłam maszyny do chleba). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 h). Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość około 1 cm. Wykrajać pączusie małą foremką o średnicy około 3 cm (ja użyłam kieliszka) i odkładać na oprószony blat, przykryte, do drugiego wyrośnięcia (około 10 -  13 minut). Po wyrośnieciu kasztanki smażyć do złotego koloru w oleju rozgrzanym do temperatury 175ºC. Jeszcze ciepłe lukrować (w całości).

Lukier:
1 szklanka cukru pudru
4 - 5 łyżek gorącej wody

Cukier puder utrzeć z wodą do gładkości. Gęstość lukru regulować przez dodatek wody lub cukru, powinien być w miarę rzadki, by łatwo można było 'kąpać' w nim kasztanki.

You Might Also Like

0 komentarze