Zakwas

13.3.13

To już drugi zakwas w mojej karierze ;) Nie jest zbyt fotogeniczny, jednak dogadujemy się znakomicie i chlebki wychodzą przepyszne. Polecam wszystkim, wystarczy odrobina cierpliwości.


mąka żytnia razowa
letnia, przegotowana woda

I dzień
Do wysokiego, wyparzonego słoika wsypujemy pół szklanki mąki i pół szklanki wody. Mieszamy. Przykrywamy słoik (ja użyłam folii aluminiowej) i zostawiamy w ciemnym, ciepłym miejscu (27-30 stopni).

II dzień
Dodajemy kolejne pół szklanki mąki i wodę. Mieszamy (mieszamy również za każdym razem, gdy zakwas zbliża się do krawędzi słoika)

III dzień
Od tego momentu możemy dodawać od łyżki do maksymalnie pół szklanki mąki i wody. Ja potrzebuję dużo zakwasu, zatem kolejny raz dodaję pół szklanki.

IV dzień
Znów "dokarmiamy". Po 3 godzinach leżakowania jest aktywny, możemy użyć go do pieczenia. Resztę nakrywamy folią spożywczą (robię w niej również kilka dziurek widelcem) i umieszczamy w lodówce.

- gdy chcemy upiec chleb wyjmujemy zakwas z lodówki i odstawiamy w ciepłe miejsce. Po 2-3 godzinach dokarmiamy i po 3 godzinach leżakowania możemy piec.

- gdy nie używamy zakwasu, dokarmiamy go co najmniej raz w tygodniu (jak wyżej: ogrzanie-dokarmianie-leżakowanie-lodówka)

- dokarmiamy również wtedy, gdy chcemy zwiększyć ilość posiadanego zakwasu

You Might Also Like

0 komentarze